19 sierpnia 2013
8 sierpnia 2013
BT n°2
Kilka dni temu wróciłam z kolejnego "Obozu Odważnych" (czyli Bátor Tábor). Uwielbiam to miejsce. Jestem po prostu w nim zakochana. Motto nasze jest "gdzie zawsze świeci słońce", i to jest prawda! Nawet kiedy byłam tam w listopadzie, świeciło słońce...
OK, może tych 43 stopni w zeszłym tygodniu to przesada, ale i tak. :P
Wiem, że tutaj nigdy nie pisałam o tym obozie tak normalnie, żeby wszyscy zrozumieli, o co tam chodzi. Ale to nie jest łatwe, kiedy człowiek jest w samym środku wszystkich tych wydarzeń. I to nie jest łatwe do sformułowania.
Może z zdjęciami będzie lżej :-)
![]() |
Trzy Słowaczki z naszego domku. Ta w środku była też w zeszłym roku :) |
![]() |
Oto jubileuszowy, bo dziesiąty międzynarodowy turnus :)) (Jestem w samym środku ;)) |
![]() |
D., słoneczko naszego domku... Ona zawsze była otwarta, uśmiechnięta i chętna. Powiem szczerze, że razem z tą dziewczynką, z którą jest na następnym zdjęciu, one były moje ulubione na całym obozie. |
![]() |
Oto D. i A.: właśnie chcą zdecydować, kto idzie pierwsza na Szellő :) |
![]() |
Domek numer 1. :) |
Wiem, że to tylko kilka chwil z całego tygodnia, ale nie można po prostu opisać tego procesu, jak w ciągu tygodnia dzieci stały się coraz odważniejsze, coraz bardziej uśmiechnięte i otwarte. Musieliśmy nad tym dużo pracować. Na przykład: w tym roku przyjechał chłopak, który ma tylko jedną rękę. W zeszłym roku też był, więc znał wszystkie programy, i już z góry zdecydował, że w tym roku nie chce brać udziału w łucznictwie, bo w zeszłym roku mu się nie udało strzelać. Natomiast nasi fajni wolontariusze (którzy prowadzą ten program) wymyślali taki sposób, żeby on też mógł strzelać - nogą!
![]() |
Tak strzelają inne dzieci. |
![]() |
A tak strzela to dziecko, którym udało się to zrobić po raz pierwszy w życiu... |
Sądzę, że właśnie na tym polega istota Bator Tabor: dać szansę wszystkim dzieciom. I to trudna praca. Ale chyba najpiękniejsza na całym świecie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)